Ballada o pięciu głodnych
Muzyka: Józef Skrzek
Słowa: Julian Matej
Gdy stwórca wszelkiego istnienia
W niebieskim mateczniku zaległ
W dole pęciu zmyliwszy pogonie
Ulicami kamiennego miasteczka biegnie
Do drzwi zapartych kołacze
Ostatni ramię w ramię
Z gipsową Matką Bożą
Młodym do śmierci nie spieszno
Oczy tylko w judaszach żywe
Stara kobieta drzwi na oścież otwiera
Dni jej Pan skrzętnie policzył
Zostali zatem wśród ścian
Zdobnych w święcone ziele
Jadłem czętuje kobieta
Dzień jeden drugi trzeci
Jadła wkrótce nie staje
Mężczyźni ściągają obrączki
Na palcach radości ślady
A potem kolej na odzież
Bo jak wykarmić pięciu
Rękoma starej kobiety
Ostatni tuli do piersi
Gipsową Matką Bożą
Jemu ręce staruszki
Kęsy podają najlepsze
Pasie się głód nagścią
Oczy mężczyzn podpala
Dłoniom siłę odbiera
Wypada Matka Boża
Pęka gipsowe ciało
Odsłania złoty odlew
I płoną oczy czterech
Wśród ścian z święconym zielem
I serca ich jak oścień
I palce ich jak szpony
I tylko krzyk jednego
Wśród ścian z święconym zielem
I płoną oczy czterech
Erotomanas: Sto pensando a noi
Patrakus senute: Can't stop thinking of you
Eros: ono umana situazioni
Patrakus: They're just human contradictions (R.I.P.)
Dėl Eros... na, man jis labiau pop atstovas, beveik niekada jo neasocijuoju su roko muzika. Ir niekad negirdėjau iki šiandien tokio griežto priskyrimo iš kitų, kad jis BŪTINAI roko atstovas. Dažniausiai tiesiog "italų pop žvaigždė" etiketė girdima.
Tikiuos kiti nesupyks dėl šitos vienašališkos mano padarytos revoliucijos. Iš tikrųjų jau prieš n metų brendo idėja šiek tiek patvarkyti sistemingumą music.lt stiliuose, pridėti naujų stilių ir pan. Niekad neradau laiko tam, deja
Aš pervadinau Pop, R&B stilių grupę į tiesiog Pop, nes man ir anksčiau tas R&B pridėjimas prie visos stilių grupės pavadinimo kliuvo žinant. R&B yra labiau požanris pop muzikos puokštėje.