Przez lata trwasz, w głodzie swym, nienawiści wobec ludzi, jak wilk
Wśród stada białych owiec, nie boisz się
Zew krwi silniejszy jest
Kryjesz swą niechęć, swą odrazę
Dziecko zniszczenia
Idziesz dumnie na przód, przez krainę potępienia
Rzesze umarłych patrzą na ciebie
Jak na wyrocznię śmierci, jak na arcykapłana wojny
śladami bohaterów - zmierzając, pokłony i cześć najwyższe im daję
Podążasz przez swój kraj czerwony jak twa krew
I biały odwiecznie jak twa matka rasa
śladami pradawnych kroczysz, szlakiem najwyższych idei
Aby kiedyś odkryć w jej sercu tajemnice stali
Będzie rzeka krwi tyranów
Tych co rządzić pragną tobą
Ci co honor utracili, jesteś od nich potężniejszy
Niczym starożytny cesarz, niczym patron bohaterów
Prastary orli śpiew
Grom z jasnego nieba
Nadszedł już czas
Aš tai dabar jaučiuosi, lyg man būtų uždėtas limitas, kiek galiu naudotis music'u. Nes atrodo, prisiliesiu prie kažko ne to ir išmes mane kokiai savaitei, kaip jau yra padarę. Bet iš dalies gerai tokia pertrauka - daugiau laiko kitiems dalykams